Powiem krótko.
Microsoft kilka tygodni rozpatrywał moją sprawę - dając tym samym mnóstwo czasu hakerowi na dostęp do moich wrażliwych danych. Haker rzeczywiście próbował włamać się na inne moje konta i usługi (wykorzytując chociażby dostęp do plików OneDrive i haseł zapisanych w Edge).
Na szczęście, udało mi się zabezpieczyć i odzyskać kontrolę nad wszystkimi innymi usługami.
Ostatecznie Microsoft potwierdził, że moje konto zostało shakowane. Zawiesili je na czas nieokreślony, ale odmawiają przywrócenia mi dostępu do moich danych, zakupionych gier i programów, plików z wrażliwymi informacjami, licencji oraz zapisanych haseł. Jednocześnie bardzo uprzejmie informują, że nie będą już odpisywać na kolejne maile.
Chciałbym przypomnieć, że miałem włączone absolutnie wszystkie dostępne zabezpieczenia konta, w tym podwójną weryfikację, SMS i aplikację Authenticator. Podejrzewam poważny wyciek danych.
Mimo przedstawienia dowodów potwierdzających, że jestem właścicielem konta i padłem ofiarą kradzieży, postępowanie korporacji jest oburzające i nie zamierzam tego tak zostawić.
Do zobaczenia.