Tak już doszedłem do tego co było przyczyną, ale musiałem się upewnić.
Przyczyną mojego problemu były najnowsze wersje windows 10 dokładnie 20H2, 20H1, które nie potrafiły uzupełnić sterowników. Jak robiłem to sam działało do ponownego uruchomienia potem zgon. Producent laptopa nie ma aktualnych wersji sterowników, a branie z innych stron nie miało sensu. Szukałem takie wersji windows 10, która złapie sterowniki sama. Okazało się że windows 10 1908 idealnie się sprawdził. Wszystko działa. Komputer żyje bez zgonu od 12 dni i nie ma problemów.
Także skoro wiadomo, że ludzie mają sprzęty 2015 (mój) lub starsze to po co robią aktualizacje, która wycina i uszkadza sterowniki. Przez co autostart się wywala, bo nie może ich załadować. Nwm co mam dalej myśleć o tym, ale na razie działa to korzystam ze sprzętu. Będę robił przesiadkę na pc, ale tam raczej nie będzie problemów, chyba że za 5 lat jak znowu coś zepsują ze sterownikami.
Wiadomo, że producent nie zawsze daje im aktualizacje bo kiedyś się kończą, ale windows musi to brać pod uwagę bo nikt nie będzie komputera zmieniał co kilka lat. Zwłaszcza jak dba i mu działa bez problemów. Najlepiej zwalić na winę sprzętu niż na winę systemu operacyjnego. Linux, win 8, win 8.1, windows 7 działały normalnie zawsze nie ważne co miałeś, ale windows 10 musi się wywalić.
Jeszcze przy okazji odkryłem, że nie ma sensu robić punktów przywracania bo i tak je kasuje po aktualizacji windows 10. Kolejna kwestia to po uj mieć windows 10 instalator na pendrive jak opcja napraw komputer nie działa, a kiedyś działała. Tak samo po co robić odzyskiwanie windows skoro wymaga to dysku osobnego, a nie partycji np. Super decyzje.