Się nie da.
Niby można próbować to czy tamto zarchiwizować, a potem przekopiować na "swoje miejsce", ale o ile w odniesieniu do plików osobistych (zdjęcia, dokumenty itp.), to się sprawdzi o tyle w wypadku programów już nie (nie tylko z uwagi na wpisy w rejestrze). Do sprawdzenia pozostaje Kopia zapasowa i odtwarzanie z niej poszczególnych składowych, ale nie wiem czy to nie ślepa uliczka - nie sprawdzałem takiej możliwości.
A tak w ogóle to bez paniki - w odróżnieniu od kompilacji Insider Windows 10, te dla Windows 11 nie są oznaczana jako ograniczone czasowo. Jeżeli tak zostanie, to przez lata będzie Pan mógł się którąś z wersji przedpremierowach posługiwać.
Doceniam szczerość w kwestii "czarnej dziury", ale przecież ten: https://m.majorgeeks.com/files/details/whynotwin11.html program od ręki podawał jak jest ze spełnieniem wymagań więc... Sam Pan w tę dziurę wlazł (a nie Microsoft Pana w nią wciągnął). Czyżby obecnie w wypadku sprzętu niezgodnego nie pojawiał się już komunikat o tym, że z tego powodu "nie wszystko może działać"? - To tak na marginesie. Tak samo jak i to, że ostateczne wymagania nie są na dziś znane.
PS
Windows.old na niewiele by się pewnie zdał, bo po 10 dniach - na dziś - jego przydatność "wygasa".